Content
- Budda w areszcie. Oszuści żerują na jego sprawie
- Budda „rozdaje telefony”. Niestety, to nie jest kolejna loteria
- Kim jest Kamil Labudda?
- Internauci oburzeni decyzją Wersow i Friza. "Najpierw zarabialiście na dziecku, a teraz to"
- Budda, jego interesy i prawo. Siedem faktów o youtuberze
- latek wywiesił na klatce schodowej niezwykłe ogłoszenie. Jego apel niesie się po sieci
Oszustwo z wizerunkiem Buddy, które niedawno pojawiło się na Facebooku, to klasyczny przykład scamu. Głównym celem tego typu postów jest przyciągnięcie uwagi i wywołanie reakcji użytkowników, a następnie skłonienie ich do podjęcia określonych działań, które mogą być szkodliwe. Fałszywy post o rozdaniu telefonów, wykorzystujący zdjęcia Buddy do promocji oszustwa, ma prawie tysiąc komentarzy i jeszcze więcej udostępnień. Jest to jeden z wielu takich komunikatów, które krążą w przestrzeni Facebooka. Jak widać e-booki to świetny biznes, choć niekoniecznie pozwala zarobić na ich czytaniu. W styczniu tego roku, wrzucił do puszek WOŚP 100 tys.
Budda w areszcie. Oszuści żerują na jego sprawie
Loterie Buddy odróżniałoby po prostu to, że zamiast wysłania SMS-a kupuje się e-booki. Ustawodawca powinien mocno rozważyć nowelizację ustawy hazardowej i rozszerzenie ram loterii audiotekstowej — kwituje mec. W przypadku loterii Buddy organizator za wydane zezwolenie uregulował opłatę do Urzędu Skarbowego w Nowym Targu, zapewne 10 proc. Gdyby to była gra hazardowa, musiałby zapłacić 10 proc. Podatku od przychodów ze sprzedaży, prawdopodobnie od 50 mln zł. Nielegalne kasyno to niejedyne fałszywe treści wykorzystujące wizerunek Buddy.
Budda „rozdaje telefony”. Niestety, to nie jest kolejna loteria
I na tych loteriach organizator może wprost zarabiać. Klasyczna loteria promocyjna wygląda tak, że jakaś marka chce promować swój produkt albo usługę, np. Markę batoników albo dokonywanie płatności określoną metodą. Potencjalny uczestnik loterii kupuje promowany produkt lub korzysta z promowanej usługi i przy okazji nabywa prawo uczestnictwa w loterii. Organizator nie przyjmuje jednak żadnych płatności za sam udział w grze, w przeciwieństwie do loterii pieniężnej, jak LOTTO, gdzie płacimy za sam los (szansę na wygraną), a nie za towar czy usługę.
Kim jest Kamil Labudda?
— W tym przypadku cena uzależniona byłaby wprost nie od samego produktu, a od ilości przypisanych do niego losów — mówi Dominika Kasińska z kancelarii Tomczykowski Tomczykowska. Jak czytamy na oficjalnej stronie Centralnego Biura Śledczego Policji, zatrzymano łącznie 10 osób. — W efekcie organizator takiej loterii mógłby wprost na niej zarabiać, jeśli ze sprzedaży ogromnej liczby specjalnie przygotowanych e-booków uzyska np. 50 mln, a wylosuje nagrody o wartości 5 mln zł. Od tych 45 mln zł nadwyżki nie zapłaci żadnego podatku od gier — wyjaśnia Pilc.
Internauci oburzeni decyzją Wersow i Friza. "Najpierw zarabialiście na dziecku, a teraz to"
Kopie są przygotowane tak dobrze, że nie wzbudzają podejrzeń wśród użytkowników. Kamil ostrzega swoich obserwujących za pośrednictwem kont w social mediach, jednak mimo starań liczba oszukanych osób wciąż rośnie. W kolejnym wpisie na LinkedIn Beata Wentura-Dudek dodaje, że na modelu loterii promocyjnej powiązanej ze sprzedażą e-książki, e-booka bazuje wiele innych firm w całej Polsce. Co więcej, w sieci bardzo łatwo jest o manipulację. Według 10kobla Budda celowo wprowadzał widzów w błąd, kreując obraz osoby znacznie bogatszej i bardziej wpływowej niż jest w rzeczywistości, co jednak przyciąga miliony.
Budda, jego interesy i prawo. Siedem faktów o youtuberze
Zgodnie bowiem z ustawą hazardową w loterii promocyjnej można wziąć udział nieodpłatnie w związku z zakupem jakiegoś towaru, usługi lub innego dowodu udziału w grze. Youtuber swoją pierwszą loterię zorganizował już kilka lat temu. Tak wynika z informacji użytkownika Wykopu o pseudonimie 10kobla, który od miesięcy zbierał materiały o Buddzie. Jeden los kosztował wtedy 35 zł, a można szacować, że kupiło go tysiące osób. W ankiecie, mającej sprawdzić zainteresowanie loterią, wzięło udział 32 tys. Wpłaty trzeba było dokonać na konto wypożyczalni samochodów 66 Rent, którą prowadził Budda i z którą miał kłopoty.
Była zgoda skarbówki na loterię "7 aut 2!"
- Budda w 2024 roku poinformował swoich fanów, że kończy karierę youtubera.
- Post sugerował, że za udostępnienie i skomentowanie wpisu można wygrać smartfona.
- Mimo oczywistych cech oszustwa, wpisy gromadzą tysiące reakcji i udostępnień.
- "Zatrzymano 10 osób, w tym youtubera Buddę. Przeszukano kilkanaście miejsc, w których zabezpieczono materiał dowodowy – m.in. dokumentację księgową, dokumentację elektroniczną" – zaznaczyła Pasieczyńska.
- "Puls Biznesu" ujawnia nowe wieści w tej sprawie.
- 50 mln, a wylosuje nagrody o wartości 5 mln zł.
- Można pomyśleć, że jego zatrzymanie w poniedziałek 14 października skłoniło scammerów do zmiany postawy.
Prokuratura nie odpowiada na nasze pytania i wątpliwości, broniąc się dobrem śledztwa, dlatego zapytaliśmy o to prawnika. Dla wielu, zwłaszcza młodych osób, był znanym youtuberem, inni o jego istnieniu dowiedzieli się dopiero w poniedziałek 14 października. Tego dnia CBŚP zatrzymało Buddę, czyli Kamila L., oraz dziewięć innych osób.
Mimo tego okazuje się, że nadal są internauci, którzy na ewidentne oszustwo dają się nabrać. Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści. W marcu tego roku do kin trafił film dokumentalny pokazujący kulisy kariery znanego youtubera. "Budda. Dzieciak ’98" w pierwsze dni po premierze osiągnął rekordową oglądalność. W razie podejrzenia, że ma się do czynienia z próbą oszustwa, warto powiadomić CERT Polska, lub zgłosić przypadek samemu influencerowi. Jak radzą eksperci z cyberrescue.pl — przede kasyno online wszystkim należy być ostrożnym i nie ufać wszystkiemu, co widzimy w sieci.